Czy zawsze mozna ujarzmić myśli?

Myśli nieuczesane… Nie dają się wyprostować ani pokręcić.
Puszą się, nie chcą się podporządkować. 
Ani zapleść ani związać…rozpuszczone też jakieś „nieswoje”. 
Nic i nikt nie może ich ułożyć… 

Farbowanie nie pomaga, uparte nie chcą zmienić koloru… 
Rozjaśnianie wymaga czasu i większego wysiłku, podobno przyciemnić łatwiej…
Ale ja je odżywię, rozczeszę, potraktuję delikatnie, z największą uwagą. Spróbuję stworzyć z nich modną fryzurę, może nie tak klasyczną i nudną jak to zwykle bywało. 

Może irokez, kok, szalony kolor czy cięcie? Coś im musi pomóc się zmienić i pozbierać z pomysłem na nowo…

Zaczęłam od wyprowadzenia ich na spacer, ogrzały się słońcem i zapachem jesiennych liści…

Alicja Stanczuk

Published by

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *